W moim pierwszym wpisie na blogu chciałbym się z Państwem podzielić dosyć osobistym przeżyciem związanym z pandemią. Jak się okazało, wpłynęła ona nie tylko na tak poważne kwestie, jak stan opieki zdrowotnej czy sytuacja gospodarcza, ale również na wygląd mojego pokoju. Zawsze lubiłem ciemne kolory. Do niedawna w moim pokoju królował ciemny fiolet. Pandemia i stres z nią wywołany sprawiła, że musiałem zmienić swoje upodobania. Mój pokój jest słabo oświetlony, co sprawiło, że całodzienne przebywanie w nim stało się straszliwie męczące. Z jednej skrajności wpadłem w drugą. I tak oto w oktawie świąt Wielkiej Nocy mój pokój zmienił się z ciemnej, depresyjnej klatki, w jasne i przestrzenne miejsce pracy.

Fot. Tomasz Przybyła

Tomasz Przybyła

Obserwuj nas w mediach społecznościowych: