Kolonia w latach ’80. Źródło: NAC.

W czasach PRL-u dzieci z miasta wyjeżdżały na wieś, gdzie pomagały w żniwach. Natomiast te, które pochodziły ze wsi po raz pierwszy odwiedzały miasta. Obecnie młodzi ludzie mają wiele możliwości, ponieważ wakacyjne wyjazdy organizowane są przez biura podróży i placówki oświatowe. Pojawiają się kolonie tematyczne np. językowe, sportowe, jeździeckie, windsurfingowe, czy stricte rekreacyjne. Dawniej rodzice wysyłali dzieci na kolonie, które organizowały zakłady pracy lub organizacje harcerskie.

Zajęcia kolonijne, lata ’80. Źródło: NAC.

Kierunki wyjazdów

Główne kierunki wyjazdów kolonijnych skupiały się na górach lub morzu. Dzieci odwiedzały zarówno miasta, jak i wsie. Częstym miejscem pobytu były specjalnie przeznaczone do tego ośrodki lub funkcje te spełniały budynki szkół.

Z klas lekcyjnych wynoszono wówczas ławki i wstawiano łóżka polowe. Wspólne posiłki jadano na stołówce. Dzisiaj miejsce wypoczynku stanowi sprawdzony ośrodek spełniający wszelkie wymogi sanitarne i przepisy BHP.

Dzieci nie zabierały komputerów, smartfonów i tabletów. Za to przyjeżdżały z głową pełną pomysłów. Dziś powstają specjalne obozy „offline”, a jeszcze kilka dekad temu stanowiły normę.

Kolonia w latach ’80 – stołówka. Źródło: NAC.

Co robiło się na koloniach?

Był to czas wspólnych zabaw, posiłków w stołówkach, wieczornych ognisk i dyskotek. Organizowano rozmaite zabawy np. podchody czy zawody sportowe.

Poza tym dzieci miały możliwość zwiedzania różnych miejsc dzięki wycieczkom krajoznawczym.

Zachód Słońca w Łebie, fot. Kornelia Kordiak.

Dzieci

Przydzielano je do grup podzielonych ze względu na płeć. Obecnie tworzone są grupy koedukacyjne. Każda z grup posiada swoją nazwę i wychowawcę. Niektórzy tworzą zawołania lub piosenki.

Czas wolny dzieci jest wypełniony różnorodnymi zajęciami według ustalonego harmonogramu. Pojawia się możliwość rozwoju pasji i zainteresowań np. do jeździectwa, muzyki, a nawet matematyki czy historii.

Ruchome wydmy, fot. Kornelia Kordiak

Kolonia a przepisy

Dzisiaj przepisy dotyczące organizacji wypoczynku są ściśle określone. Wychowawcy muszą przejść odpowiedni kurs i posiadać odpowiednie kwalifikacje.

Sprecyzowana jest również liczba dzieci, która przypada na jednego wychowawcę.

Popularność kolonii

Kolonie w dalszym ciągu cieszą się dużą popularnością, co widać w liczbie uczestniczących w nich dzieci.

Zachęcającym powodem jest szeroki wachlarz propozycji tematycznych, dzięki którym młodzi ludzie mają możliwość rozwoju na wielu płaszczyznach.

Wychowawcy kolonijni, fot. Kornelia Kordiak.

Grzegorz Cybula i Kornelia Kordiak

Obserwuj nas w mediach społecznościowych: